Ikony Lotusa: Colin Chapman

Materiały partnera

Nie sposób zrozumieć Lotusa bez spojrzenia na życie i twórczość Anthony’ego Colina Bruce’a Chapmana, dla przyjaciół i fanów na całym świecie znanego najlepiej ze swojego drugiego imienia. Dzisiaj słowa „geniusz” i „legenda” są nadużywane, ale wpływ założyciela Lotusa na sposób budowania samochodów sportowych jest widoczny po dziś dzień. Colin Chapman był projektantem, inżynierem, wynalazcą, biznesmenem i odważnym pionierem, który zmienił świat.

Chapman był jedną z tych osób, którą w życiu od początku prowadziła obsesyjna determinacja do realizacji celów. Urodzony w biednej dzielnicy Londynu Richmond 19 maja 1928 r. jako syn właściciela hotelu przy stacji kolejowej Hornsey, początkowo wykazywał pasję do rodzącego się wtedy lotnictwa. Studiował inżynierię na University College w Londynie, na chwilę zaciągnął się nawet do Royal Air Force, gdzie nauczył się latać.

To krótkie doświadczenie miało wkrótce zmienić jego życie oraz… cały sport motorowy. Jego związek z motoryzacją rozpoczął się od handlu starymi samochodami w komisie niedaleko uczelni. Wkrótce zaczął je samodzielnie przebudowywać w myśl powtarzanej przez niego, słynnej po dziś dzień mantry „uprość, a następnie dodaj lekkości” (oryg. „simplify, then add lightness”). Jego kolejna mądrość „dodawanie mocy czyni cię szybszym na prostych, ujmowanie wagi czyni cię szybszym wszędzie” również trafiła do klasyki motorsportu, przez dekady przyprawiając o ból głowy wielkich konkurentów pokroju Enzo Ferrariego.

Pierwsze modele i powstanie Lotus Cars

Majsterkowanie przy samochodach z tak jasną i wyjątkową wizją oraz unikatowym doświadczeniem w lotnictwie przyniosło w 1948 r. pierwszy oficjalny projekt Chapmana, nazwany Lotus Mark I.

Pochodzenia tej nazwy nigdy oficjalnie nie wyjaśnił, choć wedle niektórych źródeł przezywał swoją żonę Hazel kwiatuszkiem lotosu. Na logo marki pojawiły się inicjały konstruktora – ACBC – na żółtym tle. Stosowane jest w niezmienionej formie po dziś dzień w modelach oferowanych teraz również polskim klientom.

Chapman wykorzystywał swoje dzieło do rywalizacji w wyścigach górskich i zgodnie ze szkołą tworzenia aut do tego sportu Mark 1 był do bólu prostą konstrukcją – w rzeczywistości odartym ze wszystkich zbędnych części, usprawnionym Austinem 7, wówczas popularną i dobrze znaną mechanikom konstrukcją jeszcze z przedwojennych czasów.

Wkrótce się okazało, że Chapman jest o tyle wybitnym inżynierem, co wprawnym kierowcą i obrotnym biznesmenem. Za pieniądze zarobione z wygranych rozwinął Lotusa Mark 2. Mark 3B był pierwszym samochodem zbudowanym dla klienta. Mark 6 cieszył się już takim zainteresowaniem, że oficjalnie działająca wtedy pod marką Lotus firma sprzedawała go jako zestawy do samodzielnego składania – czyli jako popularne w Wielkiej Brytanii kit-cary.

Prawdziwy przełom przyniósł mu słynny Lotus Seven, który w latach 1957 – 1973 sprzedał się w liczbie 2500 sztuk i wypełnił wszystkie nie tylko brytyjskie tory i kluby sportowe. Lotus stał się domyślnym wyborem na track dayach, ale wizjonerskiemu Chapmanowi to nie wystarczyło: w kolejnych latach dokonał udanej transformacji garażowej marki w giganta Formuły 1 i twórcy ekskluzywnych samochodów typu GT.

Droga do światowej legendy

Team Lotus zdobył swój pierwszy tytuł Mistrza Świata Formuły 1 w 1963 r. i powtórzył ten wyczyn już w 1965 r. Za każdym razem do tych tytułów dowiózł go Szkot Jim Clark. Wozy Colina Chapmana zbudowały legendy jeszcze takich kierowców złotej ery wyścigów jak Grahama Hilla, Jochena Rindta, Emersona Fittipaldiego, Ronniego Petersona i Mario Andrettiego.

Do 1978 r. prowadzony przez charyzmatycznego Londyńczyka Team Lotus zdobył siedem tytułów Mistrza Świata Formuły 1 wśród konstruktorów i kolejne sześć wśród kierowców – więcej niż jakikolwiek zespół w historii przed nim! Globalną dominację potwierdziło zwycięstwo w 1965 r. w słynnym Indianapolis 500 na najbardziej prestiżowym amerykańskim owalu. W latach 60. i 70. Chapman był tak powszechnie wielbiony w Wielkiej Brytanii, że pojawiały się jak najbardziej poważne wnioski o umieszczenie go na banknocie dwudziestofuntowym.

Jako konstruktor Chapman do końca pozostał wierny swoim ideałom. Na przestrzeni całej jego kariery – wliczając w to Formułę 1, a nawet amerykańskie Indy – jego dzieła wybijały się lekkością i prostotą. Mogło im brakować mocy, ale nad legendarnymi konkurentami górowały za sprawą wyrafinowanych innowacji technicznych i rewolucyjnych koncepcji pokroju przeniesienia sinika sprzed kierowcy za jego plecy.

Definiująca całą epokę wizjonerskość Chapmana nie ograniczała się do samej inżynierii. Jego zmysł biznesowy przyczynił się do wprowadzenia na bolidy reklam sponsorów. Zastąpienie tradycyjnej brytyjskiej zieleni malowaniem marek Golf Leaf czy John Player Special tylko dodało konstrukcjom Lotusa ikonicznego, zapadającego w pamięć charakteru, a w szerszym kontekście rozpoczęło transformację całej Formuły 1 z drogiego hobby dla pasjonatów i zamożnych patronów w warty miliardy biznes technologiczny, którym jest ten sport obecnie.

Najwięksi wygrani: klienci Lotusa

Lider Lotusa wiedział też dobrze, jak przełożyć swój sukces w najbardziej wymagających seriach wyścigowych świata na sprzedaż samochodów drogowych na całym globie. Modele takie jak Elite, Elan, Europa, czy w końcu Esprit zajęły poczesne miejsce w historii aut sportowych dzięki nieprzeciętnemu połączeniu niespotykanie niskiej wagi z nowoczesnym designem i niedostępnymi nigdzie indziej doznaniami z prowadzenia. W latach 70. Lotus wkroczył w świat popkultury za sprawą dwóch spektakularnych występów u boku Jamesa Bonda.

Na chwalebnych zwycięstwach bezpośrednio wygrywali klienci. W nieustannej pogoni za obniżaniem wagi, to właśnie prowadzony przez Colina Chapmana zespół jako pierwszy eksperymentował z innowacyjnymi materiałami (jak włókno węglowe), technologiami (jak sterowane komputerowo aktywne zawieszenie), czy w końcu rozwiązaniami konstrukcyjnymi (rama typu monocoque).

Drogowy model Elite (Typ 14) jako pierwszy na świecie udostępnił monocoque w kompozytowej formie zwykłym kierowcom. Z dwóch pozostałych innowacji zespołu F1 Lotusa korzystają wszystkie modele obecne w polskich salonach Lotusa: Eletre, Eletre X, Emira, Emeya i Evija. Rozwiązania te przynoszą korzyść nie tylko wyższych osiągów, ale i topowego poziomu bezpieczeństwa. Choć od technologicznej rewolucji Teamu Lotus w Formule 1 minęło już pół wieku, najnowsze modele tej drogowe modele tej marki nadal znajdują w niej źródło swojej inżynieryjnej przewagi.

Nie do przecenienia jest również rola Chapmana w rozwoju aerodynamiki. Tej w najbardziej dosłownej formie (to ten brytyjski zespół jako pierwszy wprowadził tak zwany „efekt przyziemny”, który wyznaczył kierunek rozwoju całej stawki Formuły 1 na lata 80.), ale i mniej oczywistej. Już w latach 60. nieustannie poszukujący nowych rozwiązań konstruktor przeniósł chłodnicę z przodu bolidu na jego boki, co w rewolucyjny sposób obniżyło opór aerodynamiczny i pozwoliło obniżyć środek ciężkości jego bolidów (w ślad za czym poszła cała konkurencja i korzysta z tej logiki po dziś dzień).

W 2026 r. z analogicznej filozofii korzystają modele Lotusa z napędem elektrycznym (Eletre, Emeya i Evija), które zaprojektowano zgodnie z unikatową dla modeli tej marki strategią porowatości nadwozia, wedle której przepływ powietrza strumieniowany jest zarówno wokół samochodu, jak i poprzez jego strukturę w celu maksymalizacji wydajności chłodzenia, stabilności i oporu aerodynamicznego. Tymczasem ich ekstremalnie niska lokalizacja środka ciężkości, nieosiągalna dla samochodów spalinowych, to zasługa przesunięcia akumulatorów trakcyjnych na sam spód konstrukcji, pod podłogę kabiny.

Wyścig toczy się dalej

Colin Chapman zmarł nagle i nieoczekiwanie 16 grudnia 1982 r. na zawał serca. Miał zaledwie 54 lata. Został zapamiętany nie tylko jako charyzmatyczny szef utrzymującego się na topie do końca jego dni zespołu i producenta jedynych w swoim rodzaju samochodów drogowych, ale też głowa rodziny: mąż Hazel oraz ojciec dwóch córek i syna.

Jego kariera nie była długa, ale jej osiągnięć starczyłoby na obdzielenie kilku osób. Sukcesy osiągał nie tylko pod marką Lotus, ale też jako konsultant liderów przemysłu motoryzacyjnego: Forda, Chryslera, Toyoty czy też General Motors. Na kanwie tych usług powstał dział Lotus Engineering, który do chwili obecnej pozostaje jednym z najbardziej uznanych w przemyśle motoryzacyjnym biur konstrukcyjnych na świecie.

Status Colina Chapmana jako osoby kluczowej dla rozwoju całej motoryzacji jest niekwestionowany, a filozofia, którą kierował się przez całe życie zawodowe, dziś jest jeszcze bardziej aktualna niż kiedykolwiek wcześniej. Lotus trwa w obsesji na punkcie niskiej wagi, rewolucyjnych rozwiązań inżynieryjnych oraz eleganckiego designu. Kierunek rozwoju i pasja niezmiennie działającego w Hethel w hrabstwie Norfolk w Wielkiej Brytanii producenta pozostają niezachwiane, tak by spełnić daną przez Colina Chapmana kierowcom na całym świecie obietnicę dostarczenia najlepszego samochodu sportowego.

 

Przypisy