Prywatny samochód podatnika wykorzystywany w firmie

Nierzadko zdarzają się sytuacje, w których przedsiębiorcy wykorzystują swój prywatny samochód dla celów prowadzonej działalności gospodarczej, nie wprowadzając go jednocześnie do ewidencji środków trwałych. W trakcie użytkowania tych pojazdów ponoszą koszty związane z zakupem paliwa, płynów eksploatacyjnych, ubezpieczeń, biletów parkingowych czy przejazdami autostradami.

2017-09-25 09:56:49

Aby można było jednak zaliczać wszystkie te wydatki do kosztów uzyskania przychodów w prowadzonej działalności gospodarczej, przedsiębiorca jest zobowiązany prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu.

Obowiązek ten wynika z art. 23 ust. 1 pkt 46 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którym nie uważa się za koszt uzyskania przychodów poniesionych wydatków zaliczonych do kosztów uzyskania przychodów, z zastrzeżeniem pkt 36, z tytułu używania niewprowadzonego do ewidencji środków trwałych samochodu osobowego, w tym także stanowiącego własność osoby prowadzącej działalność gospodarczą dla potrzeb działalności gospodarczej podatnika – w części przekraczającej kwotę wynikającą z pomnożenia liczby kilometrów faktycznego przebiegu pojazdu oraz stawki za 1 km przebiegu, określonej w odrębnych przepisach wydanych przez właściwego ministra; w celu ustalenia faktycznego przebiegu samochodu podatnik jest obowiązany do prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu.

Na podstawie natomiast art. 23 ust. 5 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych przebieg ten powinien być, z wyłączeniem ryczałtu pieniężnego, udokumentowany w ewidencji przebiegu pojazdu potwierdzonej przez podatnika na koniec każdego miesiąca.

Do prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu obowiązana jest osoba używająca tego pojazdu.

W razie braku tej ewidencji wydatki ponoszone przez podatnika z tytułu używania samochodów na potrzeby podatnika nie stanowią kosztu uzyskania przychodów. Wymóg ten dotyczy samochodów osobowych.

Wzór ewidencji przebiegu pojazdu nie został ustalony, ale ustawodawca określił, jakie elementy powinna taka ewidencja zwierać. Są to więc co najmniej następujące dane:

  • nazwisko, imię i adres zamieszkania osoby używającej pojazd, numer rejestracyjny pojazdu i pojemność silnika,
  • kolejny numer wpisu,
  • data i cel wyjazdu,
  • opis trasy (skąd-dokąd),
  • liczba faktycznie przejechanych kilometrów,
  • stawka za jeden kilometr przebiegu,
  • kwota wynikająca z przemnożenia liczby faktycznie przejechanych kilometrów i stawki za jeden kilometr przebiegu,
  • podpis podatnika (pracodawcy) i jego dane.

Ewidencję przebiegu pojazdu prowadzi się w celu ustalenia faktycznego przebiegu samochodu. Kwota obliczona jako iloczyn liczby przejechanych kilometrów oraz obowiązującej stawki za 1 kilometr przebiegu wyznacza tzw. limit kilometrówki, do którego wysokości mogą być ujmowane do kosztów podatkowych wydatki poniesione w związku z używaniem danego samochodu.

W ostatnim czasie dużo wątpliwości dotyczyło sytuacji, w której taki prywatny samochód wykorzystywany w działalności gospodarczej zostawał sprzedany. Rodzi sie pytanie: w takiej sytuacji powstaje przychód z działalności gospodarczej, czy przychód ze sprzedaży, kwalifikowany zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych?

Jeśli uznano, że sprzedaż takiego auta to przychód rozliczany poza firmą, to po upływie pół roku nie powstawał obowiązek podatkowy w tym zakresie.

Jest to istotne, gdy nabycie nastąpiło np. w formie darowizny, gdzie nie ma kosztów nabycia.

Ministerstwo Finansów zmieniło stanowisko i zaczęło uznawać, że sprzedaż takiego samochodu skutkuje powstaniem przychodu z działalności gospodarczej, który należy rozliczyć na zasadach właściwych dla środków trwałych. Wywołało to lawinę krytyki ze strony ekspertów, a przedsiębiorcy mieli wątpliwości, jak rozliczać taką transakcję: w firmie czy poza nią.

Na szczęście stanowisko Ministerstwa Finansów uległo zmianie i obecnie uznaje, że samochód osobowy rozliczany na podstawie ewidencji przebiegu nie jest majątkiem przedsiębiorstwa, a to oznacza, że jego sprzedaż nie spowoduje powstania przychodu z działalności.

Podatnicy po raz kolejny przekonali się, że z niezmienionych przepisów Ministerstwo Finansów potrafi wyciągać przeciwstawne wnioski. Oby ta zmiana stanowiska była trwała.

CZYTAJ TAKŻE: Menedżer a podatek VAT

 

 

ZNAJDŹ NAS: