Wolność ponad wszystko

Natknąłem się ostatnio na ciekawą informację z gatunku sensacje i ploteczki ze świata celebrytów. Otóż znany duński piłkarz zatrudniony obecnie w Juventusie Turyn, z powodu kontuzji przebywający w Kopenhadze, został przyłapany przez policję na tzw. podwójnym gazie.

Tamten niedzielny poranek sportowiec ów będzie wspominał raczej dość długo. Oprócz zakazu prowadzenia samochodu przez okres 3 lat sąd orzekł grzywnę w wysokości równej kwocie niemal pół miliona polskich złotych. Musiało zaboleć. Mimo że na najbiedniejszego nie trafiło.

Pomyślałem – a gdyby tak spróbować w Polsce drastycznie zaostrzyć kary dla piratów drogowych? We wspomnianej Danii za przekroczenie prędkości o 20 km/h można zapłacić nawet równowartość 2000 zł. W Finlandii wysokość kary uzależniona jest od dochodów sprawcy wykroczenia. Przypomina mi się historia prezesa firmy Ericsson, który otrzymał mandat w wysokości ok. 60 tys. zł. Pomyślałem i wyobraziłem sobie, jaka byłaby reakcja polskich kierowców na takie zaostrzenie przepisów. Nietrudno zgadnąć, że przez kraj przetoczyłaby się fala oburzenia, przy której reakcja na fotoradary to ledwie zmarszczenie brwi. Dopiero Rostowski z Tuskiem i Nowakiem by się nasłuchali.
Bo Polacy już tak mają. Zostanie złapany na „suszarkę”, to będzie miał pretensje, że w krzakach stali. Dopadnie go nieoznakowana Vectra, to się zirytuje, że nie został zatrzymany po pierwszym wykroczeniu, a dopiero po czwartym. Postawią fotoradar przy ograniczeniu prędkości do 40 km/h, to udowodni, że cała akcja ma na celu wyciągnięcie od niego kasy. Zainstalują „leżącego policjanta”, to wydłubie kilka elementów, żeby można bez konieczności zwalniania trafić kołami pomiędzy pozostałe, byle tylko nie zwalniać tempa jazdy.
Śmiem przypuszczać, że każda próba poprawienia bezpieczeństwa na polskich drogach będzie kończyła się awanturą. Kierowcy wszelkie działania biorą za uderzenie w ich wolność osobistą. Fotoradary to skok na kasę, ograniczenia prędkości są absurdalne, wideorejestratory to oburzająca inwigilacja, policja powinna łapać złodziei i morderców, a straż miejska wlepiać mandaty za zaśmiecanie. Czasami mam wrażenie, że za chwilę pojawi się postulat, by znieść wszelkie ograniczenia.
Zastanawiające jest, dlaczego nie słychać, żeby Skandynawowie protestowali przeciwko bardzo wysokim karom (są dotkliwe mimo większej zamożności obywateli tamtych krajów), dlaczego Amerykanie zaakceptowali fakt, że mogą zostać uwiecznieni na fotce kompletnie nie spodziewając się tego, dlaczego Niemcy nie krzyczą, że patrzą na nich 4 tys. fotoradarów? Może widzą, że te działania wydatnie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa?
Widać, na większości polskich kierowców nie robi wrażenia, że dzięki wszystkim tym „restrykcjom” mają większe szanse bezpiecznie docierać do celu swoich codziennych podróży. Czyżby ideałem był dziki wschód, jak Rosja czy Ukraina? No tak, przecież Polak świetnie odnajduje się tam, gdzie panuje brak zasad, korupcja i prawo dżungli. To jego środowisko naturalne. Gdyby miało dojść do takiego uwstecznienia, już dzisiaj gratuluję obrotów producentom kamer, a popularnemu serwisowi internetowemu rekordów oglądalności filmów z wypadkami w roli głównej.

Poleć znajomym:

Zamów bezpłatny newsletter:


Prawdziwe testy flotowe już za nami. 21 marca 150 fleet managerów w roli jurorów oceniło ponad 80 pojazdów, które są przydatne w parkach samochodów firmowych. Prezentujemy pełną relację video z tegorocznych zmagań.

2004-2014 Copyright © Forum Media Polska Sp. z o.o.
O Magazynie | Reklama | Prenumerata | Mapa witryny | Kontakt